Czy dział produkcji z utrzymaniem ruchu mogą się dogadać?
12 minut czytania

Jaki wpływ ma wdrożenie TPM na produkcję oraz dział utrzymania ruchu? Jak wygląda współpraca tych działów? Do czego wykorzystuje się czerwone kartki?

Podziel się tym artykułem na

Czy dział produkcji z utrzymaniem ruchu mogą się dogadać?

Produkcja kontra dział utrzymania ruchu

Z czym kojarzy się wdrożenie działań TPM? Dla osób związanych z produkcją najprawdopodobniej z wielką ulgą związaną z całkowitym przeniesieniem odpowiedzialności za maszyny na dział techniczny. Można usłyszeć stwierdzenia typu: „No… nareszcie wezmą się do roboty” lub „teraz wszystko będzie na ich głowie”. Nic bardziej błędnego! W momencie podjęcia decyzji o rozpoczęciu działań związanych z wdrożeniem systemu Total Productive Maintenance (TPM), również obszar produkcyjny musi przygotować się na ciężką pracę. Produkcja musi przyjąć sporą części odpowiedzialności. Oczywiście we współpracy z działem utrzymania ruchu. Jednym z celów TPM-u jest właśnie likwidacja niewidzialnej bariery pomiędzy wspomnianymi działami i odejście od stereotypu „Ja produkuje, a Ty naprawiasz”, gdzie maszyna jest tylko czarną skrzynką wyrzucająca z siebie detale. Cel wdrożenia to osiągnięcie stanu, w którym wszyscy są jednym zespołem i mają jeden cel – efektywną produkcję przy minimalnych kosztach.

Efekty wdrożenia TPM

Co to oznacza w praktyce i jakie obowiązki się z tym wiążą? Jeśli chodzi o stronę produkcyjną to przede wszystkim zwiększa się świadomość maszyny. Pracownicy nabywają umiejętności pozwalających zarówno na odkrywanie wszelkich nieprawidłowości, jak i wykonywanie prostych czynności konserwacyjnych. Natomiast po stronie utrzymania ruchu zwiększa się koncentracja na działaniach prewencyjnych. Następuje przeskok z działań określanych mianem „gaszenia pożarów” do działań mających na celu zapobieganie tym pożarom. Od tego momentu ustanawia się specjalny kanał komunikacyjny pomiędzy produkcją, a utrzymaniem ruchu wspierający działania prewencyjne.

Czerwona karta – do czego służy i jak jej używać?

Jak zatem mogą komunikować się te dwa działy? Zastosowanie znajduje tutaj system Red-Tag, czyli wizualizacja wszelkich anomalii występujących na maszynie przy użyciu czerwonych kartek.

W jaki sposób może funkcjonować takie rozwiązanie, aby współpraca układała się jak najbardziej efektywnie? W opisanym poniżej przykładzie zastosowano tablice do wizualizacji, plik Excel do archiwizacji oraz właśnie czerwone kartki (Red-Tag).

Efektywny system komunikacji

Czerwona karta jest zwykle podzielona na dwie części. W momencie gdy pracownik produkcji zaobserwuje niezgodność w funkcjonowaniu maszyny wypełnia obie części karty. Następnie jedną z nich wiesza na specjalnie przygotowanej tablicy Red-Tag służącej do wizualizacji ilości problemów. Jeśli tablica staje się co raz bardziej czerwona oznacza to, że mamy duży problem z działaniami prewencyjnymi. Natomiast druga część wędruje do punktu bezpośrednio na maszynie, w którym występuje problem i pozostaje tam do momentu jego usunięcia. Jeśli maszyna jest skomplikowana, duża i wieszanie kartek sprawia kłopot, można oznaczać punkty ich występowania na planie maszyny (layout), który również można umieścić na tablicy. W ten sposób każdy może w prosty i szybki sposób zorientować się w ilości i umiejscowieniu problemów dotyczących danej maszyny. Aby usprawnić zarządzanie pojawiającymi się kartkami należy również wytypować osobę odpowiedzialną za ich archiwizację. Wykorzystując plik Excel możemy w prosty sposób każdą kartkę wpisać do specjalnie utworzonej tabeli anomalii. Kolejne akcje powinny mieć przypisaną osobę zgłaszającą, datę wpisu oraz priorytet. Plik powinien być ogólnodostępny i przeglądany na np. tygodniowych spotkaniach z przedstawicielami działu utrzymania ruchu, na których zostaną ustalone terminy zamknięcia dla poszczególnych akcji. Problemy mogą zostać również podzielone na te, które mogą zostać usunięte przez pracowników produkcji w ramach autonomicznego utrzymania ruchu oraz te, które zostaną wyeliminowane przez dział techniczny. Regularne, zdyscyplinowane spotkania i rzetelna aktualizacja listy anomalii stanowią podstawę do budowania trwałej współpracy pomiędzy działami.

Nie daj się zwieść

Pamiętaj jednak o tym, że zmniejszająca się ilość czerwonych kartek niekoniecznie będzie oznaczała, że nasza organizacja jest już na tak dobrym poziomie, że mamy zero awarii i problemów. Bowiem taka sytuacja może również oznaczać to, że nasza czujność osłabła i przestaliśmy dostrzegać problemy. Miejmy zawsze na uwadze, że… im więcej ich znajdujemy tym efektywniej pracujemy.

Produkcja kontra dział utrzymania ruchu – czy zawsze interesy tych działów są sprzeczne?

Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w innowacyjnym szkoleniu Ekspert TPM, prowadzonym przez ekspertów – praktyków.

Podziel się tym artykułem na
Inne artykuły, które mogą Ciebie zainteresować:

    Skontaktuj się z nami: